<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Meksykanin"> 
<author_1=Jack London>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="7">
<date=1953-07-26>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Na ostateczn rozmow przyby Danny Ward. Panowaa atmosfera, jak na przyjciu. Wardowi towarzyszy jego manager i trener, a on sam wnis oywczy powiew swobody, dobrodusznoci i zdobywczej energii. Naok fruway pozdrowienia, tu dowcip, tam zabawna odpowied, kady otrzyma umiech i mie sowo. Ward mia taki sposb bycia, na p tylko szczery. By dobrym aktorem i ywi przekonanie, e byskotliwo jest najwaniejszym atutem w walce o powodzenie w wiecie. W gbi duszy by jednak zrwnowaonym, zimnokrwistym bokserem i businessmanem. Reszta bya mask. Ci, ktrzy go znali, nazywali go  gdy przychodzio do ustalania warunkw  Danny  Zawsze  Obecny. Istotnie bywa obecny przy  wszystkich rozmowach na tematy finansowe i twierdzono, e jego manager to marionetka, ktrej jedyn funkcj byo suy Dannyemu za rzecznika.
Rivera by inny. W jego yach pyna krew indiaska, zmieszana z hiszpask, siedzia wic z tyu milczcy, nieporuszony, tylko jego czarne oczy wdroway od twarzy do twarzy, czujne na wszystko.
 A wic to jest ten chopak  rzek Danny Ward, oceniajc wzrokiem proponowanego mu przeciwnika.  Jak si masz, chopie!
Oczy Rivery bysny, ale on sam nie uczyni adnego gestu. Nie lubi wszystkich gringo (gringo  pogardliwa nazwa, nadawana przez Meksykan Jankesom), ale tego gringo znienawidzi natychmiast z niezwyk nawet u niego gwatownoci.
 Na Boga!  zawoa artobliwie Danny do managera  nie wymagasz chyba, ebym walczy z guchoniemym?  Gdy miech ucich, Danny raz jeszcze zadowcipkowa:
 le si dzieje w Los Angeles, jeli on ma by najlepszym, kim mnie moesz nastraszy. Z jakiego dziecinnego ogrdka go wydostae?
 To jest dobry chopak, ja ci mwi  broni Roberts  i nie
taki atwy, na jakiego wyglda.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
